6 lipca 2017

NADMANGANIAN POTASU JAKO SPOSÓB NA TRĄDZIK


Cześć!
Trądzik towarzyszy wielu z nas w codziennym życiu. Te dziewczyny, które go nie doświadczyły mogą być mega szczęśliwe, ale gdy napotka nas już ten problem, co robimy? Kupujemy lekarstwa, maści, miliony kremów i toników, bo mają pomóc. Zazwyczaj jednak prawda często okazuje się zbyt brutalna, a efekt przeciwny do zamierzanego. Ja znalazłam sposób na niechciany problem - nadmanganian potasu.
Nadmanganian potasu to nic innego jak sól potasowa kwasu nadmanganowego, która ma silne właściwości bakterio- i grzybobójcze. Z pewnością nie raz miałyście z nim do czynienia w dzieciństwie, gdy Wasze mamy kąpały Was w wodnym roztworze lub przemywały rany i odparzenia. Uwierzcie, że to działa także na dorosłych, a wykonanie roztworu to żaden wyczyn. Wystarczy niewielką ilość kryształków (mówiąc NIEWIELKĄ mam na myśli naprawdę małą ilość) zalać wodą do uzyskania roztworu o kolorze z pierwszego zdjęcia.


Woda musi być przegotowana, najlepiej mineralna, a kryształki dobrze rozpuszczone. Do tego najlepiej nadaje się nie łyżka, a widelec. Dopiero, gdy całość nie ma już kryształków i płyn jest ostudzony można przelać go do buteleczek. Zauważyłam, że najlepsze są te z ciemnego szkła, do których dostaje się mniej światła, bo w zwykłej, przezroczystej kolor szybko robi się wypłowiały, a cała ciecz traci na wartości.


Dlaczego tak ważne jest całkowite rozpuszczenie kryształków? A no dlatego, że gdy taki kryształek będzie miał kontakt ze skórą, po prostu nas poparzy, ale bez obaw, bo bardzo, bardzo łatwo go rozpuścić :). 
Gotowy roztwór można również wlewać do wanny, gdyby problemy skórne obejmowały inne części ciała lub inne problemy ze skórą, np. odparzenia. Zasada jest jedna: najpierw tworzymy roztwór, a następnie wlewamy go do kąpieli! Kryształki wrzucone wprost do wanny mogą ją po prostu zabarwić, a takie plamy ciężko zmyć oraz, jak już wspomniałam, źle rozpuszczone poparzą. Należy uważać także na pobrudzenie ubrań. Gwarantuje Wam, że nie dopierzecie tego, bo są bardzo mocno "napigmentowane". Natomiast jeśli podczas wytwarzania płynu wsypie Wam się za dużo, możecie je wyciągnąć za pomocą patyczka kosmetycznego. U mnie, ta metoda, lepiej sprawdza się na sucho.
Efekty zauważycie już po jednym zastosowaniu, najlepiej na noc. Po umyciu, np. twarzy wystarczy wacikiem nasączonym roztworem przetrzeć miejsca, które tego wymagają i nie nakładać już żadnych innych kosmetyków.
Dajcie znać czy znałyście ten sposób! Buziaki!


34 komentarze:

  1. Chyba bym się trochę ich obawiała używać. Dodałam do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na szczęście nie mam problemu z trądzikiem. Sposobu nie znałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. A ja wciąż uzywam u swojego dziecka ;)

      Usuń
  4. Nie kojarzę tego sposobu i też bym miała obawy :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam problemów z trądzikiem, ale dobre są domowe sposoby - podobno bardziej skuteczne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie miałam problemów z cerą jako nastolatka, ale mój mąż niestety już tak.
    Chodził po dermatologach, używałam tony maści, jakieś napary i wiele innych rzeczy ale na nic się to wszystko zdało. Ślady w postaci blizn na twarzy pozostały...
    mama-urwisa.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie niektórzy dość mocno przechodzą ten okres.

      Usuń
  7. O tym sposobie nie slyszałam, czy mogę go zastosować do każdego rodzaju skóry?

    OdpowiedzUsuń
  8. Sposobu nie znam, ale z pewnością wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy o tym nie słyszałam :) ciekawy post !

    OdpowiedzUsuń
  10. pierwszy raz słyszę o tej metodzie. Ale szczerze?? Ja jestem zbyt leniwa do takich eksperymentów :P
    obserwuję i zapraszam do mnie: https://thewomenlife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha :D. Ja wypróbowalam i nie żałuję ;)

      Usuń
  11. Świetny wpis!Moja walka z trądzikiem całe szczęście zakończyła się kilka lat temu ale takie posty zawsze wnoszą dodatkowe informacje i wiedzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja walka w czasie ciąży, ale to jest świetny sposób nawet na potówki czy jakieś odparzenia :)

      Usuń
  12. Pierwsze słyszę o nadmanganianie potasu stosowanym w kosmetyce! Ale sama chyba bałabym się sporządzić i stosować na twarz taki roztwór ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znałam tego sposobu. Chyba nie odważyłabym się na jego stosowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy boją się tego sposobu, a rozpuszczajac niewielka ilosc krysztalkow w wodzie, ktore znikaja w mgnieniu oka mozna tak pomoc twarzy, ze szok! :D

      Usuń
  14. O tym to nie słyszałam :D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Będzie mi bardzo miło! ❤

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia